Okładki książek, które uwielbiam

9/08/2016 21 Comments A+ a-


Witam wszystkich zgromadzonych!
Jako że nadal męczę się z obecnie czytaną książką "Przez burze ognia", a naprawdę ciężko mi przez nią przebrnąć, dzisiaj na blogu coś spoza recenzji. Wielu z was zapewne zaczęło niedawno rok szkolny i musi zakuwać, więc mam dla was coś luźnego na przerwę od nauki.
Jestem książkoholiczką, dla której okładki mają ogromne znaczenie. Jednym słowem - jestem wzrokowcem. Dlatego to nie opisy przyciągają moją uwagę, ale właśnie wygląd. I choć wiem, że przez ten brzydki nawyk mogę ominąć wiele innych ciekawych książek, to jednak w księgarniach czy bibliotekach sięgam po te przykuwające oko tytuły. Wiem również, że można się na tym bardzo sparzyć, bo na przykład o ile książki pani Michalak mają naprawdę ładne okładki, to wnętrze już niestety nie zachwyca.
Jednak trudno jest mi się powstrzymać, kiedy widzę na półce wspaniałą okładkę, a kiedy jeszcze książka ma bardzo dobre opinie w blogosferze, czasami nawet nie patrzę na opis.
W tym wpisie pokażę wam moją listę ulubionych okładkowych ulubieńców. Mam nadzieję, że sami wypiszecie waszych faworytów i podzielicie się swoją opinią. 
Zaczynamy!





1. Na pierwszym miejscu książka, która zapoczątkowała moją miłość do czytania. Zobaczyłam ją w księgarni, stojąc w długiej kolejce po podręczniki do szkoły. Leżała wśród innych książek na przecenie, ale tylko ona przykuła moją uwagę. W poprzednim poście napisałam, że uwielbiam kolor niebieski na okładkach. Tak, moja miłość do tego koloru zaczęła się od "Zawsze przy mnie stój"!





2. Okładkę książki "Wayward Pines. Szum" jak i jej dalszej części, uwielbiam za to, że ma świetną kolorystykę, nie pokazuje wiele, ale z samego widzenia wiesz, że to będzie dobra historia. Nic słodkiego i naiwnego - poważna, intrygująca historia. Czytałam, wrażenie się sprawdziło!
Ktoś z was widział serial? Warto?





3. A to okładka, która jest tak miła dla oka, że czasem po prostu biorę ją do rąk i oglądam. Sięgając po książkę "Razem będzie lepiej" od razu wiemy, że historia będzie słodka jak lukier na pączku, urocza, lekka i przyjemna. Taka na rozluźnienie po ciężkim dniu. Aż się człowiek sam odpręża, jak widzi taką okładkę. Czy ktoś jeszcze uważa, że polska wersja jest dużo lepsza od zagranicznych?




4. Nie mam kompletnie pojęcia, dlaczego właśnie lubię tę okładkę. W każdym razie kiedy zobaczyłam w księgarni "Maybe Someday" wśród wielu innych książek, odniosłam wrażenie że ta mi się spodoba. A miałam wcześniej złe doświadczenie z panią Colleen (tak tak, nieszczęsne "Hopeless"). Nie ukrywajmy jednak, książki od tej pani naprawdę ładnie wyglądają. Okładka jest bardzo delikatna i subtelna. Patrząc na nią, od razu przychodzi mi na myśl wątek miłosny, problemy obojga bohaterów i troszeczkę erotyzmu. Prawie dobrze!




5. Tak jak poprzedniczka, ta okładka jest równie subtelna i delikatna. Znów przychodzi nam na myśl miłość, problemy i że będzie wzruszająco. No bo czy nie było? Podoba mi się w niej to, że w jakiś sposób oddaje charakter głównej bohaterki. 






6. Och, czekałam na tę okładkę, naprawdę! Czekałam, bo tak bardzo ją uwielbiam. Tak samo jak resztę okładek z tej serii. Pan Brandon ma u nas naprawdę wspaniałe okładki. A kiedy jeszcze "Z mgły zrodzony" jest w twardej oprawie... Mogłabym się rozmarzyć, ale mam właśnie ją w takim wydaniu i musicie mi uwierzyć na słowo - prezentują się na półce wyśmienicie! (Ktoś jeszcze chce pogłaskać grzbiet?)





7. Okładkę książki "Buntowniczka" jak i jej kontynuacji, lubię nie tylko za kolorystykę, ale również za wykorzystaną w niej czcionkę. Jest w tym coś amerykańskiego i naprawdę miło patrzy się na całokształt. I chociaż troszeczkę, ale tylko troszkę ubolewam, bo jako tako po okładce nie można zorientować się, że będzie to książka o kosmosie i jego podbojach, naprawdę bardzo ją lubię (bo jest z Fabryki Słów, cii).





8. I kolejna okładka, na którą tak bardzo czekałam! "Druga szansa" nie tylko podoba mi się na zewnątrz, ale również w środku, ponieważ znajdują się tam ilustracje. Okładka jak i te rysunki są naprawdę klimatyczne i tak samo oddają klimat tej książki. Zobaczcie, przeczytajcie - naprawdę polecam.






9. Nie czytałam jeszcze książki "Silver", ale bardzo chciałabym ją przeczytać. Nie tylko ze względu na tę okładkę, ale również z faktu, iż jest dość dobrze oceniana w blogosferze. Okładka hipnotyzuje, trochę wprawia w niepokój. Myślisz że będzie trochę mrocznie, ale i ciekawie. Czy wrażenie się sprawdzi?





10. Uwielbiam wszystkie okładki serii o Cormoranie Strike, bo mają naprawdę wspaniałą kolorystykę. Sprawiają wrażenie, jakby ktoś zamieścił na okładce prawdziwe obrazy. Gdyby wyciąć z nich wszystkie napisy, mogłabym sobie powiesić te obrazy na ścianie. I ta mała postać detektywa na każdej z nich! Z pewnością te okładki przyciągają wzrok.




To tyle jeśli chodzi o moich ulubieńców okładkowych. Chętnie miałabym te wszystkie książki na półce, nawet jeśli już je przeczytałam. A żeby sobie popatrzeć, bo czemu by nie! A wy co myślicie o tych okładkach? Podobają wam się czy wręcz przeciwnie?
Planuję w przyszłości napisać również post o okładkach książek, które kompletnie mi się nie podobają. Także wyczekujcie!
I mała informacja, a zarazem reklama. Jeżeli jeszcze nie czytaliście mojego tworu na wyzwanie WRITE AND READ, zapraszam serdecznie TUTAJ. Jeżeli jednak czytaliście i wam się podobało (i może chcielibyście więcej), zapraszam serdecznie na "Gwiazdy w oceanie", gdzie kontynuuję swoją historię. Będzie mi bardzo, bardzo, baaardzo miło! :)

Mam nadzieję że wpis wam się podobał i zostaniecie ze mną dłużej. Ja się z wami żegnam i życzę miłego dnia. 

Do następnego!



Dwudziestojednoletnia studentka języków obcych w turystyce. Leniwy i uparty człowiek. Zagorzały miłośnik i zbieracz książek. Od czasu do czasu twórca.

21 komentarzy

Napisz komentarzy
Monika
AUTHOR
8/9/16 09:47 delete

1 i 3 uwielbiam też, za okładki oczywiście ;) leżą na półce i czekają na przeczytanie. Normalnie aż mi wstyd.

Reply
avatar
Monika
AUTHOR
8/9/16 09:48 delete

1 i 3 uwielbiam też, za okładki oczywiście ;) leżą na półce i czekają na przeczytanie. Normalnie aż mi wstyd.

Reply
avatar
Judyta Z
AUTHOR
8/9/16 14:36 delete

Uwielbiam okładki "Z mgły zrodzonego" - są przecudowne! Powieść Jojo Moyes też ma piękną oprawę - lubię takie słodkie i minimalistyczne grafiki :)
Pozdrawiam!
houseofreaders.blogspot.com

Reply
avatar
8/9/16 20:46 delete

Świetny pomysł na post! Mogłabym zrobić coś podobnego u siebie?

Reply
avatar
8/9/16 21:21 delete

Jasne, nie ma sprawy! :)

Reply
avatar
9/9/16 15:18 delete

Z wymienionych najbardziej podoba mi się okłada Maybe Someday, może to kwestia tego, że wnętrze jest tak samo piękne, a zagraniczne wydania tej powieści nie porywają. :)
Pozdrawiam, Nat z osobliwe-delirium.blogspot.com/

Reply
avatar
9/9/16 18:56 delete

,,Maybe Someday" jest prześliczne! Tak samo uwielbiam okładki serii o Cormoranie Strike'u (ich treść kocham jeszcze bardziej). Jeśli mogę dodać coś od siebie, byłaby to przepiękna minimalistyczna stara okładka ,,Złodziejki książek" Markusa Zusaka. :)
Pozdrawiam cieplutko
Dominika z Books of Souls

Reply
avatar
9/9/16 19:54 delete

Jak mogłam zapomnieć o "Złodziejce książek"! Z resztą "Posłaniec" od tego samego autora ma podobną minimalistyczną okładkę i również jest świetna. :)

Pozdrawiam!

Reply
avatar
10/9/16 16:53 delete

O matko! "Zawsze przy mnie stój" ale cudo! <3

Reply
avatar
10/9/16 17:53 delete

Zaczęłaś "Witam wszystkich zgromadzonych" - poczułam się jak w Kościele :D cha cha (żarcik ;)). Promyczek, Razem będzie lepiej i Maybe someday to moi faworyci ;)

Reply
avatar
10/9/16 23:11 delete

"Razem będzie lepiej" jest zdecydowanie ładniejsza w nowym wydaniu :) A z Twojego zestawienia jak dla mnie wygrywa "Wołanie kukułki", bo jest w pięknych turkusowych odcieniach <3 I.

Reply
avatar
Karolina
AUTHOR
11/9/16 11:59 delete

Uwielbiam wszystkie kolorowe, wzorzyste okładki, a także te z wypukłymi elementami :) Choć numer 3,5 i 10 ma naprawdę bardzo ładne, przyciągające wzrok okładki :) Pozdrawiam, charlizerose.blogspot.com

Reply
avatar
11/9/16 23:06 delete

Ja wolę jednak tę minimalistyczną okładkę "Razem będzie lepiej", kolor jest na niej cudowny! :)

Reply
avatar
Cynka
AUTHOR
14/9/16 15:50 delete

No to mamy zupełnie inny gust, jeśli chodzi o okładki, bo podobają mi się tylko te "Razem będzie lepiej" i "Maybe Someday" :D.

Reply
avatar
Geek Girl
AUTHOR
15/9/16 13:07 delete

Ja sama również jestem okładkową sroką i pewnie przez to ominęło mnie kilka naprawdę interesujących książek, ale trudno mi się przekonać do kupna/przeczytania danej pozycji, jeśli nie ma interesującej, przykuwającej uwagi okładki :/ Ja sama od siebie dodałabym jeszcze okładkę "Czerwonej królowej", "W ramionach gwiazd", "Szóstki wron" czy "W otchłani", ale z wymienionych przez ciebie uwielbiam maybe Someday, Razem będzie lepiej oraz Promyczka.

Books by Geek Girl

Reply
avatar
19/9/16 01:18 delete

O tak, zdecydowanie te książki które wymieniłaś mają świetne okładki i również brałam je pod uwagę. :) Jednak wyżej wymieniona dziesiątka wygrała. Może w przyszłości dodam część drugą tego wpisu, bo jest jeszcze tyle wspaniałych okładek u nas! :)

Pozdrawiam!

Reply
avatar
19/9/16 01:21 delete

Haha, miało zabrzmieć oficjalnie, ale nie sądziłam, że aż tak! :D
Oj zgadzam się, wśród tych dziesięciu okładek, te trzy również są moimi faworytami! :)

Reply
avatar
19/9/16 01:21 delete

Też się zachwycam! <3

Reply
avatar
19/9/16 15:35 delete

Też zauważyłam, że mamy jedno z najładniejszych wydań tej książki. Oj tak, wnętrze jest równie piękne. A jak na tej książce się nawzruszałam! :D

Pozdrawiam!

Reply
avatar
Raven
AUTHOR
20/9/16 11:16 delete

Promyczek, Sliver.. ja bym jeszcze dodała Magonie - książka mi się nie podobała, za to okładka prześliczna ;)

http://swiatraven.blogspot.com/

Reply
avatar
Alexandra
AUTHOR
22/9/16 10:38 delete

Silver ma świetną okładkę! Książkę już czytałam i podobała mi się.
Pozdrawiam, Ola
bookwithhottea.blogspot.com/

Reply
avatar

Jeżeli spodobał Ci się mój wpis, proszę skomentuj.
Będzie mi niezmiernie miło! :)
Do komentowania nie musisz się logować. Ta opcja włączona jest również dla anonimowych użytkowników.